Połamania kija!?

Często na pożegnanie wędkarze rzucają sobie to popularne powiedzenie. I życzenie to spełniło mi się w Norwegii, nie raz ale 2 razy, za każdym razem podczas holu halibutów.
Nie będę Was zanudzał w ten pogodny majowy weekend, tylko proponuję obejrzeć filmy. Pierwsze łamanie wędki na Vedze w 2013 roku.


W tym przypadku zawalił hamulec kołowrotka, zwyczajnie zapiekł się! Moje niewielkie doświadzczenie, też miało znaczenie. Była to dopiero trzecia wyprawa do Norge. Dlatego w przypadku kołowrotka, także nie może być kompromisów. Jakość ponad wszystko!
Zasada ta dotyczy także wędzisk.
Drugie łamanie kija było w ub. roku w archipelagu wyspy Vega. Łowiłem dorsze na lekką i doskonale pracujacą pod pelagicznymi dorszami wędkę Dragon Offshore Jig. Nie spodziewałem się brania halibuta w archipelagu i to ok. 180-centymetrowego. Wędka dawała sobie znakomicie radę, wspierana tylko maleńkim kołowrotkiem RYOBI ARCTICA 6000.


Często pytają mnie koledzy wędkarze, jaka wędka do Norwegii? Trudna odpowiedź, gdyż nie ma uniwersalnej wędki. Jak coś jest do wszystkiego, to zwykle jest do niczego.
Mogę jedynie napisać, jakich wędzisk aktualnie używam w Norwegii.
W 2013 roku, ta połamana wędka to była dwuczęściowa "węglówka"....firmy nie wspomnę. Od tamtego czasu mam uraz do wszelkich łączonych wędek. Najchętniej używałbym wędzisk jednoczęściowych, jednak nie zawsze się da.
W Norwegii łowi się z łodzi i jesteśmy, w przeciwieństwie do połowu z kutra, bardzo blisko lustra wody. Krótkie wędki (190-240 cm) to optymalna długość wędziska, właściwie na każdą rybę.
Po 9 wyprawach do Norwegii idę dalej i stwierdzam, że teraz najchętniej dałbym wykonać wędkę w pracowni. Znam takiego jednego mistrza od "wędek na miarę". Jak "dojrzeję" to dam jemu zlecenie. Marek, jesteś MISTRZEM.
W sklepach również można kupić niezły seryjny jednoczęściowy "patyk" na duże ryby.
Od 2 lat mam jednoczęściowego Dragona X-FORCE 300C pod multiplikator.


To mocarz na norweskie drapieżniki mimo niepozornego wyglądu. Lekki a to oznacza, że nie zmęczy ręki wędkujacego. Dostępny w 3 wielkościach, zarówno pod multiplikatory jak i klasyczne spinningowe kołowrotki. 198 cm długości nie stwarza żadnego problemu nawet w transporcie samolotem. Tuba z wędkami może mieć długość do 250 cm!
Ostatnio X-Force są w promocji w naszym klubowym sklepiku.

Dobrym wyborem są również wędziska z serii Boat Master Dragona.


To wędka, gdzie blank jest łączony dopiero w dolniku. Taki sposób łączenia jest wg mnie zawsze lepszy, niż łączenie na blanku.
Ww. najmocniejszy Boat Master S.D.R. (pod multiplikator) w akcji z halibutem w roli głownej, na filmie niżej.


Aby łowić pelagiczne dorsze znakomitą wędką jest nowość na 2015 rok z kolekcji Dragon Boat Master Offshore. Grupa Offshore obejmuje 6 morskich spinningów do połowu na pilkery z małych
łódek. Są lżejsze i bardziej czułe od tradycyjnych wędzisk morskich. Model Offshore
Jig o długości 2.60 m to naszym zdaniem także świetna wędka do jeziorowego trollingu
na bardzo duże woblery z obciążeniem.


Seria Boat Master to idealny budżetowy kompromis, pomiędzy jakościa a ceną, Wędki doskonale sprawdzone w boju na dużych norweskich rybach (dorsze, czarniaki, halibuty)

Pamiętajcie, trzeba dobrze wybrać wędzisko aby mieć udany urlop, zwłaszcza że jedziemy bardzo daleko. W Norwegii, nawet byle jaka wędka, może kosztować naprawdę nie mało.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz