Nieprawdopodobne upały w Arktyce w lipcu.


 To była czwarta wyprawa do Norwegii z grupą Andrzeja. Wcześniej odwiedziliśmy: Vegę (2015), Sommaroy (2016), Mikkelvik w czerwcu 2017 i powtórzyliśmy Mikkelvik w lipcu br.
Tym razem w licznym składzie, było nas 15 wędkarzy! Lipiec na półkuli północnej zaczął się deszczowo, by ok. 10-go przyszły zwrotnikowe upały, które dotarły aż do Arktyki. Tak wysokich temperatur nie zanotowały najstarsze kroniki.

Czerwiec - halibut na spławik oraz paternoster megavega

Ta zaplanowana 2 lata temu wyprawa, miała być dla 5-osobowej załogi. Wojtek, prowodyr całego zamieszania zaprosił: Leszka z synem Grzegorzem z Gdyni oraz kolegę Przemka. Przemek na pół roku przed wyprawą zrezygnował. Nie wie co stracił. Nie szukaliśmy piątej osoby, bowiem Leszek zadecydował, że lecimy w czwórkę. Było kameralnie i cudnie. Pogoda dopisała, rybki również współpracowały.

2-połowa maja, wiatr na zmianę z wiatrem do połowy czerwca.

Przed nami wylot (28 czerwca) na kolejną wyprawę. Pora na krótką fotorelację z ostatniej - majowej. W Norwegii karty rozdaje pogoda. Możecie wybrać najlepszy ośrodek z dostępem do otwartego morza ale kiedy dmuchnie pow. 9 m/s nie wyjdziecie w morze. Chodzi przede wszystkim o bezpieczeństwo. Kolejna wyprawa klubowa megavega była od 15-23 maja do Mikkelvik. Już 2 tygodnie przed wylotem, ciśnienie podniosły mi rezultaty wędkarskie kol. z Bydgoszczy - Ryszarda, który z 2 kolegami w Grotavaer złowili 6 halibutów - 3 sztuki podczas tylko jednego rejsu. Mnóstwo innej ryby, zwłaszcza dorszy. My też złowiliśmy trochę ryb, mimo nienajlepszej pogody.